niedziela, 4 października 2015

DRUGA:)

Bardzo przyjemnie się krzyżykuje te karteczki i dzisiaj mam już drugą do kolekcji. Tym razem wszystko poszło sprytnie i karteczka ładnie się dopasowała do kartki, nie musiałam z rana uprawiać "gimnastyki":)
Zostało również sporo muliny, powinny być w zestawie dwie podmalowane kartki, hihihi.





Po lewej wzór, a po prawej moja karteczka.


Mam jeszcze sporo karteczek, w tym roku rodzinka zostanie nimi obsypana:) Mam nadzieję, że się spodobają, bo ja jestem nimi zachwycona.

sobota, 3 października 2015

Pierwsza:)

Pierwsza karteczka świąteczna w tym roku. Zaczynam wcześniej, bo mam troszkę kartek do wykonania, a w tym roku będą to karteczki zamówione w KOKARDCE. Jest w czym wybierać, dla każdego coś ładnego.
Zestaw zawiera:
- podmalowaną kartkę
- kanwę 14ct , muliny DMC
- schemat graficzny i igłę
- kopertę
wszystko co jest potrzebne do wykonania kartki.



Hafcik bardzo przyjemnie się krzyżykuje, a wzór jest bardzo czytelny, zostało też sporo muliny, pewnie starczy na jeszcze jedną karteczkę.
Teraz się będę czepiać:



Moje wrażenia są takie same jak PIEGUCHY,  to dzięki niej straciłam tyle pieniążków na zakupy:)
Chcąc dopasować hafcik do kartki trzeba się troszkę nagimnastykować. Dobrze, że miejsce na haft jest troszkę mniejsze niż sam hafcik, jakieś dwa krzyżyki, dzięki temu udało mi się karteczkę dopasować. Na dole kartki jest płomień od świeczki i to jest newralgiczny punkt, na górze trzeba dopasować zawieszkę do bombki. Chcąc dopasować płomień  to zawieszka na górze jest przesunięta, jednak jak schowałam jedną linię krzyżyków na dole, to płomień powiedzmy, że się dopasował.
Brakuje również jakieś 0,5 cm tej kartki z tyłu,  PIEGUCHA  zrobiła ładne zdjęcie bo mi wychodziło zamazane. I jeszcze jedno, chciałabym aby były podane numery mulin, jakbym chciała kiedyś jeszcze raz zrobić taką karteczkę. To zawsze mnie najbardziej denerwuje.
Podsumowując, WARTO KUPIĆ TAKI ZESTAW, bo efekt końcowy jest dla mnie zachwycający, aaa i mężowi się spodobało, a to jest wybredny gatunek:) Cena zestawu 12,90 zł.


piątek, 2 października 2015

Październikowy NELSON.

Mój ulubiony kociak w odsłonie październikowej, tym razem się schował, więc szukajcie:)


Mam już pomysł na nowy kalendarz, zastanawiam się czy nie zorganizować SALU:) może ktoś będzie miał ochotę powyszywać razem ze mną???  Mam zamiar zacząć od stycznia, więc jest jeszcze trochę czasu. A oto on:


poniedziałek, 28 września 2015

Kalendarz KLAMERKOWY:)

Kalendarz Lizzie Kate, zwany klamerkowym, a dokładnie nazwany tak przez PIEGUCHĘ  i od niej też otrzymałam wzorki. Dziękuję Ci kochana jeszcze raz. Miałam go skończyć w grudniu, ale ostatnio miałam mało czasu, więc małe hafciki były w sam raz. Na dzień dzisiejszy każdy miesiąc wkładam do małej ramki i stoi na półce przy telewizorze, ale mam inny plan, tylko kiedy ja go zrealizuje to nie wiem. Przedstawiam mój kalendarz:)





Kalendarz wyszyłam na:
kanwa: Aida RUSTICO kolor naturalny, 14 ct
mulina: dobierałam na oko, czasami zmieniałam kolorki pod siebie

sobota, 19 września 2015

Magnesy i zakładka.

Czasami mam ochotę na coś naprawdę małego i tak powstały dwa małe magnesy, wzorki wybrał mój synek i grzecznie czekał aż wyszyję. Od razu je porwał i teraz z innymi magnesami zdobią lodówkę.



Zakładka do książki jakoś sama się wybrała i postanowiłam ją tym razem zrobić na kolorowym kartoniku. Wyszła dość spora bo 7,5x 22 cm.


sobota, 12 września 2015

Zakupy:)))

Raz na jakiś czas trzeba sobie poprawić humor, a zakupy są najlepsze na gorszy dzień. Poza tym to wszystko przez PIEGUCHĘ, która ostatnio testowała pewien hafcik  i przy okazji pokazała jakie są fajne rzeczy w sklepie KOKARDKA. Zakupy typowo świąteczne,  tym roku to ja jestem pierwsza, przed całym tym świątecznym szaleństwem. Mam nadzieję, że rodzinka będzie zadowolona z karteczek:)







Każdy zestaw zawiera kawałek kanwy, kartkę malowana, igłę, muliny i schemat graficzny, aa i kopertę.
Bałwanki mają w komplecie ramkę, już je widzę na choince:)


Zamówiłam jeszcze karteczki na różne okazje, lubię mieć coś wyszytego, jak potrzeba coś od razu, to wyciągam i jest mały prezencik:)


Jak tylko coś wyszyję to na pewno się pochwalę:)




środa, 9 września 2015

DOMKI-koniec

Nadrobiłam bieżące hafciki, więc wzięłam się za domki. Dwa już wcześniej prezentowałam, został jeszcze jeden i dziś będą wszystkie razem. Nawet pomysł na oprawienie pojawił się bardzo szybko jak zobaczyłam ramkę w biedronce. Wprowadziłam kilka zmian w hafcie, jedne zamierzone a drugie nie, wynikające z błędu, ale powiedzmy, że tak miało być:)





I tutaj wersja oryginalna



Domki są niespodzianką dla mojego synka, jakby nie było już bardzo dużego, bo w tym roku już przedszkolaka. Bardzo lubi jak rysujemy domki, więc postanowiłam je dla niego wyszyć.

PIEGUCHA- rameczka była ze spinaczami, ale musiałam ją troszkę przerobić, bo w środku były trzy zdjęcia  10x15, podniosłam sznureczek do góry i gotowe:)

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Wrzesień.

Już jutro wrzesień, mój mały synek idzie do PRZEDSZKOLA, denerwuję się bardzo, choć ze żłobka nie chciał wychodzić. Jednak żłobek był prywatny tylko 10 dzieci, a teraz przedszkole publiczne i 22 dzieciaków i wiele spraw które mnie martwią, ale nie będę zanudzać. Mam nadzieję, że mój dzielny Michałek da sobie radę.
Tym razem hafciki zrobione na czas, wieczorami musiałam się odstresować, więc krzyżyków szybko przybywało:)



I jeszcze wrześniowy Nelsonek, powiem, że tym razem bakstiche dały mi trochę w kość, ale tylko przy listkach, reszta była samą przyjemnością.






sobota, 22 sierpnia 2015

Jeszcze jest SIERPIEŃ.

Zdążyłam jeszcze w sierpniu, a więc nie jest źle. Nelsonek jak zwykle uroczy, więc i wyszywanie bardzo przyjemne. Zastanawiam się jaki kolejny kalendarz wpadnie mi w rączki aby od stycznia zacząć coś nowego. Jak na razie nic mnie nie zainteresowało, może jakieś ciekawe pomysły mi podsuniecie?



sobota, 8 sierpnia 2015

Sal Nelson-Lipiec.

Kolejny hafcik gotowy, czyli mój ulubiony kotek w odsłonie lipcowej. Dwa dni i gotowe, szybko i przyjemnie się wyszywało w te upały. Na zdjęciu będzie widać, że pomyliłam, się, ale już przy konturach poprawiłam swój błąd. Chodzi o ucho kotka, które najpierw było białe a powinno być szare:)




środa, 5 sierpnia 2015

Zaległości.

Po wakacjach mam straszne zaległości i powoli zaczynam je nadrabiać, choć ciągły brak czasu mi to utrudnia. Nie było mnie w domu miesiąc czasu, ciężko wrócić do szarej rzeczywistości, ale kolejne wakacje już za rok:))) więc tylko czekać:))
Lipiec nie gościł w ramce, ale już sierpień stoi na szafce i prezentuje się fajnie, pozmieniałam troszkę kolory i myślę, że dobrze to wygląda.





sobota, 18 lipca 2015

Sowa RTO.

Od kilku dni przyjemnie spędzałam wieczory przy sówce. Dość popularne są ostatnio te sówki, więc i ja postanowiłam sobie sprawić dwie. Po wyszyciu pierwszej, wiem, że chciałabym mieć je wszystkie, ale jak dla mnie to za droga impreza, więc muszę poczekać na przypływ gotówki i wtedy napewno się jeszcze skuszę:)
Bardzo przyjemny wzorek, prosty, łatwy na wieczorne upały:)





piątek, 10 lipca 2015

Czerwcowy Nelson i małe zestawy RTO.

Wakacje i piękna pogoda, jaką mieliśmy, nie sprzyjała hafcikom, ale pogoda się popsuła, więc postawiłam kilka krzyżyków i powstał spóźniony czerwcowy Nelsonek. Leniuszek z niego, też bym sobie tak pospała:)




Ostatnio zrobiłam małe zakupy ( chociaż kwota nie była mała), zamówiłam dwa małe zestawy RTO- rowerek kwiaciarki i ważka mini. Każdy wyszywa się bardzo szybko, chociaż w zestawie z rowerkiem jest więcej pracy, mimo, że jest mniejszy. W zestawie jest kawałek kanwy, muliny, igła, ramka i schemat. Teraz pomarudzę:
- mulina związana w supełek, dobrze, że jest mało kolorków, więc nie ma problemu aby wiedzieć który kolor odpowiada jakiemu symbolowi. Jednak najbardziej nie podoba mi się to, że nie ma podanych numerów muliny, jakbym chciała wyszyć obrazek jeszcze raz. Nie wiem też co to za mulina, podejrzewam, że DMC.
- w zestawie z rowerkiem ramka ledwo mieści hafcik, powinna być przynajmniej z pół centymetra większa z każdej strony, i co najważniejsze, z tyłu jest bardzo źle wykończona, Tył ramki musiałam podkleić klejem, bo hafcik wypadał. W zestawie z ważką, ramka jest większa i tył jest typowy dla ramek i nie było problemu aby umieścić hafcik, chociaż ja tez dałabym troszkę większą ramkę, tym bardziej, że kanwy sporo zostało.
To chyba tyle narzekania. Kanwy sporo zostało i muliny również, ogólnie hafciki i ramki bardzo mi się podobają, ale jak za tą cenę oczekiwałam lepszej jakości. Czas na zdjęcia:








Oprócz tych zestawów zamówiłam również dwa zestawy z sówką i mały ramko-tamborek. Zakupy zrobiłam w coricamo. Czekałam za zamówienie prawie 10 dni, w sumie mi się nie spieszyło, ale to bardzo długo jak na sklep internetowy.