Uwielbiam te króliczki, wyszywa się je nadzwyczaj przyjemnie, a prezentują się jeszcze lepiej. Synek był zachwycony jak wieszaliśmy go nad jego łóżeczkiem.
kanwa: aida biała opalizująca, 14 ct
mulina: DMC, Ariadna
Do powieszenia obrazu po raz pierwszy użyłam systemu mocującego Command, który dostałam w biedronce. Są to takie mocujące rzepy, nie trzeba wiercić dziur w ścianie. Zawieszenie ramki trwało kilka sekund, na razie się trzyma zobaczymy jak długo. W zestawie jest 6 plastrów, ale to wystarczy na powieszenie tylko jednej ramki. Bo jeden plaster( rzep) trzeba połączyć z drugim, więc z 6 robią się trzy. Dwa rzepy wiesza się po bokach ramki na górze a jeden na dolnej listwie. Mam nadzieję, że ramka nie spadnie dziecku do łóżeczka:) Może jak wytrzyma cały dzień to już nie spadnie? Koszt tego cuda to około 6 zł. Bardzo fajna alternatywa dla wiertarki i dziury w ścianie. Ponoć bardzo łatwo to odchodzi od ściany i nie niszczy jej, na razie nie mam zamiaru tego usuwać, więc nie powiem czy to prawda. Może ktoś już tego używał i ma większe doświadczenie.
Do powieszenia obrazu po raz pierwszy użyłam systemu mocującego Command, który dostałam w biedronce. Są to takie mocujące rzepy, nie trzeba wiercić dziur w ścianie. Zawieszenie ramki trwało kilka sekund, na razie się trzyma zobaczymy jak długo. W zestawie jest 6 plastrów, ale to wystarczy na powieszenie tylko jednej ramki. Bo jeden plaster( rzep) trzeba połączyć z drugim, więc z 6 robią się trzy. Dwa rzepy wiesza się po bokach ramki na górze a jeden na dolnej listwie. Mam nadzieję, że ramka nie spadnie dziecku do łóżeczka:) Może jak wytrzyma cały dzień to już nie spadnie? Koszt tego cuda to około 6 zł. Bardzo fajna alternatywa dla wiertarki i dziury w ścianie. Ponoć bardzo łatwo to odchodzi od ściany i nie niszczy jej, na razie nie mam zamiaru tego usuwać, więc nie powiem czy to prawda. Może ktoś już tego używał i ma większe doświadczenie.

