wtorek, 18 września 2018

Króliczek...

Wróciłam po wakacyjnej przerwie. W wakacje nie mam weny na wyszywanie, a uwielbiam czytać, kiedy nadchodzą chłodne wieczory to siadam do krzyżyków! Z ogromną chęcią wzięłam igłę i dokończyłam króliczka którego zaczęłam przed wakacjami. Mam jeszcze ochotę na jednego i na pewno w niedługim czasie się za niego zabiorę, ale na razie wyszywam już małe podarunki na święta, bo nigdy się nie mogę wyrobić w czasie. Teraz zacznę wcześniej to mam nadzieję, dam radę wyszyć wszystko co zaplanowałam :))



7 komentarzy:

  1. Przepiękne króliczki w Twoim wykonaniu.
    Ja teraz rzadko zajmuję się robótkami, ale jak teraz obejrzałam Twoje prace to zatęskniłam za szmatką i igłą z nitką. Może coś z tej tęsknoty wyjdzie.
    Pozdrawiam gorąco i życzę Ci powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam te króliczkowe wzory Twoje wykonanie bardzo mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  3. To jakiś królik - detektyw, wyszedł uroczo! A oczy ma prawie jak kot ze Shreka, rewelacja;)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń