W króliczkach zakochałam się już jakiś czas temu. Wszystkie bym wyszyła, ale nie mam tyle czasu, więc jak jakiś mnie szczególnie zauroczy to od razu igła idzie w ruch. Ostatnio wykorzystuje czas, kiedy wszystko jest pozamykane i moje popołudniowe zajęcia zostały mocno ograniczone więc nie tracę czasu i wyszywam. Choć już bardzo tęsknie za "normalnym" światem i czekam na słonko aby chociaż na dworze spędzać aktywnie czas.




